<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167</id><updated>2012-01-03T09:35:46.032+01:00</updated><title type='text'>Ciemność w nie-pokoju</title><subtitle type='html'>Ostatnia żarówka mrugnęła i zgasła.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>189</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-4425561376428248474</id><published>2011-12-02T15:41:00.002+01:00</published><updated>2011-12-02T15:57:30.688+01:00</updated><title type='text'>A gdy będę umierać</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A gdy będę umierać, gorzko pożałuję tych dni, wiem to, pożałuję wszystkich tych dni, w których bałam się żyć.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-4425561376428248474?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/4425561376428248474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=4425561376428248474' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4425561376428248474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4425561376428248474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/12/gdy-bede-umierac.html' title='A gdy będę umierać'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-9194524623738637289</id><published>2011-11-01T15:38:00.004+01:00</published><updated>2011-11-01T15:45:39.837+01:00</updated><title type='text'>Noc czarownic</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szara ścieżka wiedzie środkiem rozległego pola kapusty. Przede mną zagajnik, w zagajniku ognie, niebo nieprzyjazne, dwie strony świata: tam albo tam. Ognie budzą lęk. Księżyc bladym blaskiem ledwo prześwituje zza chmur, zza kłębów dymu, które wznoszą się do granic widoczności. Sama. Tą ścieżką przed siebie mogę pójść tylko sama.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-9194524623738637289?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/9194524623738637289/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=9194524623738637289' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/9194524623738637289'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/9194524623738637289'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/11/noc-czarownic.html' title='Noc czarownic'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-3112933216074576268</id><published>2011-10-15T14:34:00.001+02:00</published><updated>2011-10-15T14:38:26.053+02:00</updated><title type='text'>Rodzaj męski</title><content type='html'>Typ twardy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-3112933216074576268?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/3112933216074576268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=3112933216074576268' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3112933216074576268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3112933216074576268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/10/rodzaj-meski.html' title='Rodzaj męski'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-5928507477004607453</id><published>2011-10-14T21:35:00.020+02:00</published><updated>2011-10-15T15:32:59.441+02:00</updated><title type='text'>Kolejowe przygody</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj dla odmiany, żeby się forma Czytelnikowi nie przejadła, notka anegdotyczna i rozrywkowa. Jest to notka o tym jak różnie, jak naprawdę różnie bywa z tym naszym PKP. A że bywa różnie, wiem dość dobrze, bo mieszkam w dwóch miastach i wciąż między nimi podróżuję. Właściwie to podróżuję między nimi tak często i tak dobrze już znam tę trasę, że sama mogłabym chyba ten pociąg poprowadzić i zrobiłabym to nawet lepiej niż pan maszynista i to bez GPS. A że anegdot o tym jak różnie bywa w PKP nigdy dość i zawsze się ktoś uśmieje bądź zbulwersuje i będzie przynajmniej temat przy kolacji i będzie można pospołu ponarzekać na TEN KRAJ (i w ten sposób umocnić więzi we wspólnocie), przeczytajcie:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po pierwsze, w PKP jak to w PKP zazwyczaj, na szczęście lub na nieszczęście - oczywiście mnie jako jednostkę wypełnioną nienawiścią i pretensjami do świata obchodzą i twórczo stymulują jedynie sytuacje tego drugiego rodzaju - jadą z tobą współpasażerowie. Ostatnio miałam na przykład wątpliwą przyjemność dzielić prawie cztery godziny mojego życia z dwiema paniami. Dwie panie, po prawdzie niemłode, ale przynajmniej zadbane, co było znakiem dobrej pozycji zawodowej i paradoksalnie nie wróżyło najlepiej, siedziały sobie przy oknie i nie dbając specjalnie o to by mówić cicho, dyskutowały. Dyskutowały jak prawdziwe przyjaciółki (jakże piękna i jak prawdziwa jest przyjaźń koleżanek pracujących w tej samej branży na podobnym stanowisku), to znaczy nie miały przed sobą nawzajem żadnych tajemnic. Skutkowało to niestety tym, że nie miały ich także przede mną i przed innymi osobami siedzącymi w przedziale, wszyscy zostali więc obarczeni koniecznością wysłuchania tej szczerej rozmowy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dwie panie zatem, w przerwie między gazetką a kawką, między gapieniem się przez okno a przekąską, między konduktorem a folderem z materiałami do konferencji, snuły mądrości. Miały dużo do powiedzenia w kwestii motywacji zespołu do pracy, treningu zachowań, rozwoju osobistego i tym podobnych pięknych i wzniosłych idei, a także w kwestii polityki - tu głównie wzdychały, a działo się to w dniu wyborów, dzisiejszej wiecznie naćpanej (wariant londyński) lub wiecznie pijanej (wariant rodzimy) młodzieży, zrównoważonej diety oraz osób innej narodowości i odmiennych uwarunkowań kulturowych. Szczególnie ten ostatni temat budził w nich silne emocje, a ja tymczasem musiałam siedzieć i wysłuchiwać jak dwie podstarzałe specjalistki od couchingu wygłaszają postkolonialne komunały na temat krajów arabskich i tego, że muzułmanki nie zdejmują "tych szmat" nawet wtedy, gdy idą pływać w basenie, i że jest to naprawdę brutalne pogwałcenie zasad higieny, ale czy oni w ogóle mają coś takiego jak higiena, skoro mają po cztery żony i czelność by przywozić je WSZYSTKIE do europejskich hoteli i pozwalać im zapaskudzać baseny? Itede itepe. Miłym paniom, rasowym Europejkom, przez trzy godziny nie zamykały się paszcze i nie muszę chyba nadmieniać jak upojne były dla mnie te trzy godziny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po drugie, PKP potrafi być źródłem dobrej zabawy także samo w sobie, o czym każdy szanujący się Polak dobrze wie. Chciałabym więc opowiedzieć o przedziwnym przypadku, którego świadkiem byłam w pociągu nie dalej jak wczoraj. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Siedzimy sobie my więc w pociągu, pociąg stoi przy peronie, jest 15.00, planowy odjazd: 14.26. Trochę nam się spieszy, więc co chwilę wystawiamy łeb z tego pociągu na zewnątrz i wyglądamy jakichś POSZLAK, ale nie widać, by się coś zmieniało, oprócz tego, że na tablicy ciągle zwiększa się liczba minut opóźnienia. Wreszcie komunikat, może wreszcie się czegoś dowiemy, milkniemy, słuchamy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Komunikat był taki:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Z przykrością informujemy, że nasz pociąg zwiększył opóźnienie do około 45 minut z powodu  braku lokomotywy,  braku  konduktora  i  braku  drużyny trakcyjnej. Za opóźnienie przepraszamy".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Komunikat wywołał powszechną wesołość i wcale się nie dziwię, bo cóż to ma znaczyć, o co tu chodzi? Nie ma lokomotywy, to logiczne, z jakiegoś powodu przecież nie jedziemy, zresztą to w pełni zrozumiałe, lokomotyw jest przecież mało i szybko się zużywają, trzeba je oszczędzać. Ale tu nie tylko nie ma lokomotywy, tu nie ma także konduktora, i CO NAJGORSZE, NIE MA drużyny trakcyjnej! Co więc jest? I tu uruchomiła się cała kolejowa hermeneutyka, cała ontologia pociągu. No bo są wagony, a w niej pasażerowie, ale nie ma lokomotywy - czy wagony bez lokomotywy to w ogóle jeszcze jest pociąg? Czy może jakaś zdegenerowana jego mutacja, jakaś niepełna forma? Czy pasażerowie siedzący w wagonach bez lokomotywy, to jeszcze pasażerowie, bo przecież czyż to nie kontekst pociągu stwarza pasażera, a jeśli to nie pociąg, to kim my jesteśmy? Co stanowi o tym że pociąg to pociąg, która jego część jest nieusuwalna, gdzie tkwi jego istota, czy w ogóle posiada on jakąś istotę? Czy pociąg nadal jest pociągiem bez konduktora? Bez drużyny trakcyjnej? BEZ DRUŻYNY?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nasze dywagacje zostały przerwane odjazdem, który tym razem był punktualny, to znaczy zgodnie z podaną informacją o opóźnieniu odjechaliśmy 45 minut po planowanym odjeździe. Mam nadzieję, że zdążyli przedtem doczepić lokomotywę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak, nie od dziś wiadomo, że różnie, naprawdę różnie bywa z tym naszym PKP. Cóż więc pozostaje nam, smętnym przeciętnym pasażerom, niewtajemniczonym w arkana kolei, nierozumiejącym, że jest dokładnie tak, jak być musi i że jest najlepiej, jak być może? Ja osobiście na osłodę gorzkich chwil spędzonych bezsensownie w polu pozwalam sobie wierzyć, że kiedyś każdy pociąg odnajdzie swoją Lokomotywę i razem z nią odjedzie do krainy wiecznej szczęśliwości zwanej Punktualnością! Czego sobie i nam wszystkim życzę. Dobranoc.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-5928507477004607453?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/5928507477004607453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=5928507477004607453' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5928507477004607453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5928507477004607453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/10/kolejowe-przygody.html' title='Kolejowe przygody'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-494179106567769457</id><published>2011-10-02T13:02:00.031+02:00</published><updated>2011-10-03T01:35:01.020+02:00</updated><title type='text'>"Nic mnie już dziś nie czeka"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- to zdanie wypowiedziane czy pomyślane o dowolnej porze dnia, choćby i tuż przed północą, nieodmiennie wywołuje z niebytu jakieś wydarzenie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Nic mnie już dziś nie czeka", pomyślałam, siedząc na przystanku na Nowym Kleparzu i niecierpliwie wyglądając przyjazdu autobusu nocnego, w ciemności, ciszy i pustce, w towarzystwie jedynie kilku taksówkarzy i dwóch gości, którzy naprzeciwko mnie wypakowywali z bagażnika jakiś podejrzany towar (taksówkarze łypali na mnie spode łba, nie po raz pierwszy zapewne rozczarowani faktem, że taka miła panienka woli czekać dwadzieścia minut na autobus, marznąc oraz narażając się na liczne grożące miłym panienkom niebezpieczeństwa, aniżeli od razu skorzystać z ich - taksówkarzy - usług i przy okazji dać im zarobić).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Nic mnie już dziś nie czeka", pomyślałam i dosłownie 5 minut później przed przystankiem zatrzymał się ten samochód, stare kombi, nie wiem jakiej marki i nie obchodzi mnie to.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Opuściła się szyba i facet - kierowca - zapytał mnie o drogę do pewnej dzielnicy, do której, tak się zabawnie złożyło, sama akurat chciałam dojechać, ponieważ tam mieszkam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Grzecznie opisałam mu drogę i już miałam usiąść z powrotem na ławeczce, by tam pogrążyć się w dalszej nieskończonej męce oczekiwania, gdy uprzejmy ten mężczyzna zaproponował mi podwiezienie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie zastanawiając się ani chwili (przeklęty autobus), wsiadłam do jego samochodu jak kto głupi i przypięłam się pasami bezpieczeństwa, wznosząc w duchu modły, żeby to nie był jeden z tych facetów, o których robią horrory, szaleniec, gwałciciel, pomylony chirurg plastyczny czy co tam jeszcze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chwilę później znajdowałam się już w okolicach swojego bloku z pokrętnym poczuciem bezpieczeństwa wynikającym z faktu, że teraz w razie czego mogę już bez problemu otworzyć drzwi i uciec prosto do siebie, a potem wezwać policję (miałam na sobie buty na obcasie, więc zdjęłabym je, żeby biec szybciej). Było to dość irracjonalne, jeśli się weźmie pod uwagę to, że już wcześniej przemiły kierowca miał milion okazji, żeby wprowadzić w czyn swoje niecne plany wobec mnie, jeżeli w ogóle takie miał, w co wątpię, bo jeśliby miał, to po co by mnie przywoził tam, gdzie chciałam dojechać?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zostałam chwilę w jego samochodzie i gadaliśmy o wszystkim i o niczym, o życiu, o górach, o wędrówkach po bezdrożach jedynie z nożem i CB radiem i o tym, że w dzisiejszych czasach interesy prowadzi się także w sobotnią noc. A potem, gdy już postanowiłam, że w tej chwili wracam do domu, zrobił coś, co sprawiło, że moje obawy miłej panienki w końcu wygrały. Przytulił mnie (!!!)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- i nie chciał puścić. GWAŁCICIEL, zapaliła się w moim miłym panieńskim mózgu czerwona lampka, GWAŁCICIEL. UCIEKAĆ.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Więc wyrwałam mu się i uciekłam, nie oglądając się za siebie, uciekłam, słyszałam pisk opon gdy odjeżdżał i dalej uciekałam, starając się zapomnieć o tym, jak bardzo, bardzo przyjemnego i dobrego uczucia doznałam w chwili, kiedy trzymał mnie w ramionach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Taka oto historia prosto z Harlequina przydarzyła mi się wczoraj, gdy uznałam, że już nic mi się tego dnia nie przydarzy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wróciłam do domu i na fali spożytego wcześniej alkoholu z mojego mózgu zaczęły wypływać przedziwne pomysły. A może by tak wrócić. Może jeszcze tam jest. Może stoi gdzieś niedaleko i myśli o tym samym, co ja. Może jeszcze nie jest za późno. Może to szansa i może jeszcze jej nie straciłam. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W końcu jednak wzruszyłam ramionami i poszłam spać. Zrozumiałam swoją lekcję: czas spontanicznych działań mija z chwilą gdy wkraczają przemyślenia, mija bezpowrotnie i nieodwołalnie. I nic nie można z tym zrobić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;* * *&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;span small=""&gt;&lt;i&gt;'&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;Our price, our choice&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left; "&gt;&lt;span small=""&gt;&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;i&gt;We rarely make the right one' (&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;LPD)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Tej nocy przyśnili mi się chyba wszyscy znani mi mężczyźni i były to sny, które zdecydowanie nie powinny się śnić miłym panienkom.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-494179106567769457?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/494179106567769457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=494179106567769457' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/494179106567769457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/494179106567769457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/10/nic-mnie-juz-dzis-nie-czeka.html' title='&quot;Nic mnie już dziś nie czeka&quot;'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-4253787466571438331</id><published>2011-09-26T19:55:00.008+02:00</published><updated>2011-09-27T22:12:15.632+02:00</updated><title type='text'>O ścianach i wytrzymywaniu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie, nie, nie, nie chodzi o to, że ja już nie mogę wytrzymać sama ze sobą. Tylko o to, że każdy kto już znalazł sobie towarzystwo do wytrzymywania, przechodzi niepostrzeżenie do jakiejś innej kategorii. Wytrzymywanie w pojedynkę jest czymś innym niż wytrzymywanie we dwójkę. To jak zmiana stanu skupienia. Jak stawianie dźwiękoszczelnej ściany. Innymi słowy, każdy kto już nie jest sam, przestaje móc się porozumieć z tym, kto nadal jest. Zmienia się perspektywa, traci się możliwość rozmowy i zainteresowanie też się traci. Im dalej w wiek, tym bardziej wszyscy tracą zainteresowanie i zamykają się w szczelnych słojach swoich małych, podwójnych, mikrokosmosów. A tam być może wcale nie jest lepiej. Właśnie tego się boję, tak. To taka moja straszna wizja. Dlatego nadal nie życzę nikomu miłości. Sobie też jej nie życzę. Przynajmniej dopóki nie zmienię zdania.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-4253787466571438331?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/4253787466571438331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=4253787466571438331' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4253787466571438331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4253787466571438331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/09/o-scianach-i-wytrzymywaniu.html' title='O ścianach i wytrzymywaniu'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1594874415685767991</id><published>2011-07-31T12:37:00.002+02:00</published><updated>2011-07-31T12:40:18.400+02:00</updated><title type='text'>To miasto</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To miasto mnie niszczy. Zjada moją energię. Pochłania wilgoć mojego ciała. Szatkuje moje wnętrzności. Każe siedzieć do rana. Nie pozwala głębiej odetchnąć.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1594874415685767991?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1594874415685767991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1594874415685767991' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1594874415685767991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1594874415685767991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/07/to-miasto.html' title='To miasto'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-808766096013027598</id><published>2011-06-23T20:17:00.002+02:00</published><updated>2011-06-23T20:21:25.785+02:00</updated><title type='text'>Coś bardzo mądrego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Coś bardzo mądrego powiedziałam wczoraj pod wpływem alkoholu. Ale już nie pamiętam co, albowiem wytrzeźwiałam. Dlatego niech mi nikt nie mówi, że trzeźwy pamięta więcej.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-808766096013027598?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/808766096013027598/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=808766096013027598' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/808766096013027598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/808766096013027598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/06/cos-bardzo-madrego.html' title='Coś bardzo mądrego'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-4559557809762795415</id><published>2011-06-15T20:34:00.004+02:00</published><updated>2011-06-15T20:40:12.339+02:00</updated><title type='text'>Wśród</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wśród planet, atmosfer, układów i sfer, wśród tragicznych wyborów, czerwonych księżyców, zaćmionych słońc, konsekwencji, wśród śpiewu galaktyk, fałszywych twarzy, prawdziwych nieszczęść, klęsk żywiołowych, wśród sytuacji bez wyjścia, chybionych strzałów, okrutnych słów, bezsensownych miłości, wśród dymów i ogni, wśród łąk i wątłych domów, wśród gwiazd, wodorostów, bestii i cieni - ja, ty, oni, my wszyscy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-4559557809762795415?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/4559557809762795415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=4559557809762795415' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4559557809762795415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4559557809762795415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/06/wsrod.html' title='Wśród'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-714803043517341008</id><published>2011-05-24T01:26:00.001+02:00</published><updated>2011-05-24T01:28:06.546+02:00</updated><title type='text'>Kocham, nie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kocham, kocham, nie kocham, kocham, nie kocham, kocham, nie kocham, kocham, nie kocham, kocham, zwariuję.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-714803043517341008?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/714803043517341008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=714803043517341008' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/714803043517341008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/714803043517341008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/05/kocham-nie.html' title='Kocham, nie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-8545887056448351063</id><published>2011-05-13T18:33:00.005+02:00</published><updated>2011-05-14T16:59:33.499+02:00</updated><title type='text'>Piekło się we mnie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piekło się we mnie na jakiś czas uciszyło, ale ostatnio znów powiedziało "nie" milczeniu. Rozdziera mnie, pękam z trzaskiem jak zapałka w niezgrabnych palcach. Kotłuje mi się w głowie. Piekło szaleje i chce się wyrwać na zewnątrz. Wszystko wokół płonie jak po uderzeniu koktajlem Mołotowa. A ja w tym pożarze muszę się na śmierć poparzyć. Jestem na niego skazana. I nikt nie może się o nim dowiedzieć. Nikt, a już na pewno nie ty. Choć nie byłoby go, nie podniósłby łba, gdyby nie ty. Jebany paradoks.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-8545887056448351063?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/8545887056448351063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=8545887056448351063' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8545887056448351063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8545887056448351063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/05/pieko-sie-we-mnie.html' title='Piekło się we mnie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-5915269099913977904</id><published>2011-03-30T18:49:00.009+02:00</published><updated>2011-03-31T18:47:27.885+02:00</updated><title type='text'>Ostra jazda</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Wiesz, mała, najbardziej to lubię się wozić swoim AUDI, o tak, lubię dobrą, szybką jazdę, (WRRRRRRUM)! Marzę też o ciepłych krajach, żeby było morze-plaża-piweczko-dziewczynki. I o nocy pod gwiazdami z plastikową lalą w ramionach. I o szalonym clubbingu. Żeby sobie podymać, wypić browar, nażreć się frytek, pójść spać, niekoniecznie w tej kolejności. A ty w co najbardziej lubisz, mała? Co chciałabyś żebym zrobił? Gdzie mam polizać a gdzie ugryźć? Aha, i zamierzam się potem na ciebie spuścić, więc po prostu przyjmij to do wiadomości i PRZESTAŃ W KOŃCU NARZEKAĆ. Przecież jak mi powiesz gdzie nie mogę, to zrobię to na inne miejsce. Więc co ci się nie podoba? I nie oczekuj ode mnie, że będę rycerzem, dobra? Ty nie chcesz być moją prywatną gwiazdą porno, to ja nie będę twoim rycerzem. I czemu się obrażasz na moje ociekające spermą teksty? Boże, no nie bądź taka święta, ok?! Ja się nie wstydzę tego, że czasem jestem świnią i nie będę za to przepraszał. I będę sobie bekał i pierdział ile chcę, a ty nie waż się palić papierosów, bo to OBRZYDLIWE, jak dziewczyna pali. To jak jedziemy na ostrą jazdę? Podoba ci się moja karoseria? Bo ja marzę o twoim nagim, rozpalonym ciele..."&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;LUDZIE! TROCHĘ FANTAZJI.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;(bo można umrzeć z nudów)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-5915269099913977904?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/5915269099913977904/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=5915269099913977904' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5915269099913977904'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5915269099913977904'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/03/ostra-jazda.html' title='Ostra jazda'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-8986386768540664539</id><published>2011-03-27T00:04:00.002+01:00</published><updated>2011-03-27T00:06:55.540+01:00</updated><title type='text'>Niebezpieczne zachwycenie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niebezpieczne zachwycenie kamienia głębokością. Uwaga odwrócona od różnorodności wodorostów. Byle dalej, byle dalej od światła dziennego.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-8986386768540664539?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/8986386768540664539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=8986386768540664539' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8986386768540664539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8986386768540664539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/03/niebezpieczne-zachwycenie.html' title='Niebezpieczne zachwycenie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-6243714688469960033</id><published>2011-03-23T00:17:00.002+01:00</published><updated>2011-03-23T00:19:50.467+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>"... i oddam te wszystkie popierdolone romanse za normalnego chłopa."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-6243714688469960033?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/6243714688469960033/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=6243714688469960033' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6243714688469960033'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6243714688469960033'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/03/miosc-kurwa.html' title=''/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-4145854316961205049</id><published>2011-03-22T23:22:00.007+01:00</published><updated>2011-03-23T00:17:21.883+01:00</updated><title type='text'>Życzeń lista</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym przestać dryfować. Chciałabym, żeby nurt szedł jakoś prościej, żebym miała głowę w jedną stronę i nie obijała się o ścianki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiosna hula i buzuje w moich kruchych żyłach. Narzuca ciśnienie, które ledwo można wytrzymać, tak jak ledwo wytrzymuje się rozkosz ponad siły.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym się zatrzymać. Nie! Chciałabym żyć, ale to Żyć tak, żeby zbiór "Życie" obejmował wszystko. Absolutnie wszystko. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracając do pływania. Pływanie to dobra przenośnia. Dobra przenośnia z wodą. Więc właśnie płynąć. Nie dryfować, a płynąć. Płynąć i szeroko rozkładać ramiona. Oddychać pełnymi płucami i żeby płuca były jak miechy kowalskie. Płynąć bez końca, ale płynąć do przodu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym nurkować i łykać. Łykać najlepsze łyki. I żeby najlepsze łyki same pchały się do dzioba.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-4145854316961205049?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/4145854316961205049/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=4145854316961205049' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4145854316961205049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4145854316961205049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/03/zyczen-lista.html' title='Życzeń lista'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-5264252537890365070</id><published>2011-01-30T15:50:00.002+01:00</published><updated>2011-01-30T15:56:35.923+01:00</updated><title type='text'>Dzień i ja</title><content type='html'>Dzień kończy się znów w połowie. Ja rozpadam się na kawałki, słuchając piosenki, która jest ode mnie&lt;br /&gt;&lt;div&gt;prawie dwa razy starsza.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-5264252537890365070?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/5264252537890365070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=5264252537890365070' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5264252537890365070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5264252537890365070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2011/01/dzien-i-ja.html' title='Dzień i ja'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1739849867206710162</id><published>2010-12-11T19:58:00.003+01:00</published><updated>2010-12-11T20:02:38.251+01:00</updated><title type='text'>Jig-saw</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ułóż się już układanko. Jeśli mam iść w którąś stronę, niech mi się ona wydaje choć odrobinę lepsza od drugiej.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1739849867206710162?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1739849867206710162/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1739849867206710162' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1739849867206710162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1739849867206710162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/12/jig-saw.html' title='Jig-saw'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1084392218403459827</id><published>2010-11-03T22:20:00.000+01:00</published><updated>2010-11-03T22:22:40.760+01:00</updated><title type='text'>The child is grown</title><content type='html'>The dream is gone&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1084392218403459827?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1084392218403459827/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1084392218403459827' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1084392218403459827'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1084392218403459827'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/11/child-is-grown.html' title='The child is grown'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1912023426324590857</id><published>2010-11-02T20:47:00.005+01:00</published><updated>2010-11-02T20:53:17.358+01:00</updated><title type='text'>Odwlekam</title><content type='html'>Odwlekam pójście spać, żeby opóźnić przybycie jutra. Nie mam siły spotkać drania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1912023426324590857?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1912023426324590857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1912023426324590857' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1912023426324590857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1912023426324590857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/11/odwlekam.html' title='Odwlekam'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-8826722012202846455</id><published>2010-10-06T14:31:00.014+02:00</published><updated>2010-12-11T19:57:46.999+01:00</updated><title type='text'>Oceany</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I czasem gdy tak siedzę w pustym pokoju, Otchłań depcze mi po piętach i chce mi się wyć, bo nie ma przy mnie  n i k o g o. Nie ma nikogo, gdyż nikogo nie mogę przecież mieć na własność. Jak bardzo można być razem? Jak daleko można się w kogoś wedrzeć, ile życia można z niego wyssać? W którym momencie pragnienie bliskości zmienia się w niszczącą żądzę posiadania? Gdzie jest granica za którą umiera się i zabija z miłości? Czasem krążą mi po głowie takie myśli. Wieczorami samotnie wypijam swój ocean goryczy. Pociesza mnie jedynie to, że na tym parszywym świecie miliardy takich oceanów wypija się codziennie, a przecież jakimś cudem wciąż jeszcze żyjemy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-8826722012202846455?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/8826722012202846455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=8826722012202846455' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8826722012202846455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8826722012202846455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/10/oceany.html' title='Oceany'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-3625178562197429855</id><published>2010-09-06T20:12:00.009+02:00</published><updated>2010-09-07T00:57:11.437+02:00</updated><title type='text'>Co mi po tym</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co mi po tym, że sytuacja się powtórzy, skoro i tak niczego się nie nauczę. Żadne rozczarowania nie mogą mnie wyleczyć z przykrej i niewygodnej dla otoczenia choroby na oczekiwanie. Gdybym miała do czegoś porównać swoje życie, byłoby to twarde, plastikowe krzesło w poczekalni gabinetu doktora Nic.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-3625178562197429855?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/3625178562197429855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=3625178562197429855' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3625178562197429855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3625178562197429855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/09/co-mi-po-tym.html' title='Co mi po tym'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-3745117663970998818</id><published>2010-08-15T00:22:00.004+02:00</published><updated>2010-08-15T00:37:20.484+02:00</updated><title type='text'>Śniłam</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Śniłam, że mieli mnie sądzić za zabójstwo. Nie pamiętałam niczego. Ocknęłam się w ponurym pokoju o czerwonych ścianach. Z nagrania wynikało, że gdy wbijałam ofierze kciuki w oczodoły i gołymi rękami rozrywałam jej gardło, obcy straszliwy głos wypowiadał moimi ustami niewyobrażalne groźby. Niemi oskarżyciele zmuszali mnie, bym oglądała to nagranie wciąż od nowa, retrospekcje, nie pamiętałam. Były tam dwie dziewczyny, z nimi nieznajomy w kapeluszu i ja. Piliśmy coś. Potem zasnęłam i te dwie głupie pindy zaciągnęły mnie śpiącą na mokradła między trzciny, dla żartu chciały wrzucić mnie do wody. Wtedy zerwałam się z ziemi bestialska i rozszalała i z wrzaskiem rozszarpałam na strzępy tę, która stała bliżej. Druga poprzysięgła zemstę. Potem byłam już w tym czerwonym pokoju, a ona groziła mi przez kraty elektrycznym krzesłem, wiecznym potępieniem (jej oddech śmierdział strachem przed demonem, za którego mnie miała). Ja nie wiedziałam za co. Ja nie pamiętałam. TO NIE JA MORDOWAŁAM, krzyczałam, a oni nie wierzyli. To przecież nie ja.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-3745117663970998818?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/3745117663970998818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=3745117663970998818' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3745117663970998818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3745117663970998818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/08/sniam.html' title='Śniłam'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1390586176456336096</id><published>2010-07-19T20:37:00.004+02:00</published><updated>2010-08-15T00:39:19.845+02:00</updated><title type='text'>Żebyś był wiarygodny, musisz mieć na piśmie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dyplom na wątpliwości, wykształcenie w niewierze, licencja na negowanie. Doszło do tego, że umiejętność zadawania pytań, na które nie ma odpowiedzi,  też musi być poświadczona odpowiednim dokumentem. Kto wie, może słusznie, jest to przecież aktywność o wysokim współczynniku ryzyka. Być może nawet wkrótce stanie się nielegalna. Wpływa wszak na destabilizację zdrowych organizmów i stanowczo nie sprzyja przetrwaniu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1390586176456336096?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1390586176456336096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1390586176456336096' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1390586176456336096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1390586176456336096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/07/zebys-by-wiarygodny-musisz-miec-na.html' title='Żebyś był wiarygodny, musisz mieć na piśmie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-145254451547465597</id><published>2010-05-30T14:43:00.005+02:00</published><updated>2010-05-30T21:08:33.360+02:00</updated><title type='text'>Niespokojna pogoda</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdzieś w oddali niebo strzela ogniem, ryczy i warczy nad wieżowcami. Tu w mojej głowie wzbiera senny dym, pozostałość niedawnego pożaru. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Ilekroć jestem z tobą, dręczy mnie nieodparte wrażenie déjà vu. Dlatego właśnie uśmiecham się gorzko, gdy rozmawiamy. Dlatego nigdy nie mogę się uspokoić. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-145254451547465597?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/145254451547465597/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=145254451547465597' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/145254451547465597'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/145254451547465597'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/05/niespokojna-pogoda.html' title='Niespokojna pogoda'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-3709353364138894049</id><published>2010-05-25T18:43:00.003+02:00</published><updated>2010-05-25T18:47:02.930+02:00</updated><title type='text'>Z(ni)kątownia i do(ni)kątownia</title><content type='html'>(tam zaczynasz się i tam się kończysz).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-3709353364138894049?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/3709353364138894049/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=3709353364138894049' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3709353364138894049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3709353364138894049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/05/znikatownia-i-donikatownia.html' title='Z(ni)kątownia i do(ni)kątownia'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-4923566589532905489</id><published>2010-05-22T22:13:00.005+02:00</published><updated>2010-05-22T22:40:08.603+02:00</updated><title type='text'>Co jest w życiu ważniejsze od priorytetów?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To jest wpis o dziewczynie, która szybko zapomina ludzi. Ba, nawet na krótko ich nie zapamiętuje, jeśli nie mają oryginalnych imion, jaskrawych ubrań albo innych interesujących atrybutów. Dużo lepiej zapamiętuje konie. Może dlatego, że konie ceni, a ludzi nie. Z pewnym zaskoczeniem i roztargnieniem przyjmuje od nieznanych sobie osób pozdrowienia na ulicy. Ma bliskich i ich oczywiście pamięta, ale co się tyczy pozostałych, każdy jeden jest dla niej wart o wiele mniej niż jeden koń. Dla niej ludzi mogłoby nie być, zaś bez koni świat byłby gorszy. Konie nie przerywają jej, gdy mówi, są ładne i kojarzą jej się z dzieciństwem. Co innego ludzie: nie ma z nich pożytku, tylko niepotrzebnie zajmują przestrzeń.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-4923566589532905489?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/4923566589532905489/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=4923566589532905489' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4923566589532905489'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4923566589532905489'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/05/co-jest-w-zyciu-wazniejsze-od.html' title='Co jest w życiu ważniejsze od priorytetów?'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-6652078882904496035</id><published>2010-05-21T19:16:00.005+02:00</published><updated>2010-05-21T19:39:33.332+02:00</updated><title type='text'>Wir-wciąga-i-toniesz</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pracowałam nad sobą jak nad sękatym pniem, długo, (nie)cierpliwie, z krwawieniem palców i innymi podobnymi atrakcjami. I myślałam, że się udało, myślałam, że coś wyrzeźbiłam. Nieprawda. Jest jak było. O, boginie rozpaczy, nic nie robicie i to jest najgorsze.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-6652078882904496035?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/6652078882904496035/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=6652078882904496035' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6652078882904496035'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6652078882904496035'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/05/wir-wciaga-i-toniesz.html' title='Wir-wciąga-i-toniesz'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-316813720453348224</id><published>2010-05-20T13:25:00.005+02:00</published><updated>2010-05-20T17:40:50.289+02:00</updated><title type='text'>Rozmywanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziesięć tysięcy dni w schronieniu, dziesięć tysięcy dni wilgoci. Dni rozmywają się, spływają jak brud po szybie, ten brud spłukiwany dziesiątkami tysięcy niepotrzebnych, wrogich kropel. Płyniemy na łodzi bez wioseł, płyniemy wśród dachów i drzew. Płyniemy pod bezkresną kopułą nieznośnej, bezwzględnej szarości. I ani promienia, tylko wciąż ta koloru pozbawiona mdła lampa, zadymione szkło. Pośród tego wszystkiego śpimy snem szklanym, bez nadziei na przytomność.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-316813720453348224?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/316813720453348224/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=316813720453348224' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/316813720453348224'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/316813720453348224'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/05/rozmywanie.html' title='Rozmywanie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2525223067076336204</id><published>2010-05-12T22:38:00.002+02:00</published><updated>2010-05-12T22:41:01.022+02:00</updated><title type='text'>Nadejdzie dzień, w którym przestanę wierzyć, że naprawdę jest tak, jak w filmie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bo jak tak można na wszystko co się dzieje nakładać ramy fabuły. Zwariować można. Świat nie idzie w żadnym kierunku, podobnie jak moje w nim życie. To próżny styl. A może tego nie udźwignę, kto wie. A może nie wytrzymam.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2525223067076336204?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2525223067076336204/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2525223067076336204' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2525223067076336204'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2525223067076336204'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/05/nadejdzie-dzien-w-ktorym-przestane.html' title='Nadejdzie dzień, w którym przestanę wierzyć, że naprawdę jest tak, jak w filmie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2151604791429545905</id><published>2010-05-11T22:37:00.003+02:00</published><updated>2010-05-11T22:41:02.013+02:00</updated><title type='text'>Całowanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Całowanie bezkontaktowe, całowanie wirtualne, całowanie niematerialne, całowanie pozafizyczne, całowanie nieorganoleptyczne, całowanie tylko pomyślane, całowanie przez światłowód. Między nami morze ko-mu-ni-ka-tor.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2151604791429545905?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2151604791429545905/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2151604791429545905' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2151604791429545905'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2151604791429545905'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/05/caowanie.html' title='Całowanie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-3790618864168733795</id><published>2010-05-10T18:21:00.002+02:00</published><updated>2010-05-10T18:24:23.911+02:00</updated><title type='text'>Kumpel Japierdolek</title><content type='html'>Na podwórku, w domu, w szkole&lt;div&gt;Bądź wyluzowany&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Powiedz:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;"Wolę jabole"!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-3790618864168733795?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/3790618864168733795/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=3790618864168733795' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3790618864168733795'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3790618864168733795'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/05/kumpel-japierdolek.html' title='Kumpel Japierdolek'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-4900851250421705075</id><published>2010-05-04T01:56:00.004+02:00</published><updated>2010-05-04T21:59:33.136+02:00</updated><title type='text'>Och</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Środek nocy, deszcz łomocze o dach, ja trzeźwieję smutno, a ty jesteś chyba siedemset kilometrów stąd, gdzieś na pieprzonym osiedlu, relikcie PRLu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-4900851250421705075?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/4900851250421705075/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=4900851250421705075' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4900851250421705075'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4900851250421705075'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/05/och.html' title='Och'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-7925282695402904537</id><published>2010-05-01T23:53:00.002+02:00</published><updated>2010-05-01T23:56:04.049+02:00</updated><title type='text'>On by wolał, żeby nie było aż tak mrocznie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Noc w lesie, dziewczyna z miłością patrzy w lustro, zakładając sukienkę. Rycerz spogląda z konia. Drzewa wyciągają sękate konary ku księżycowi. Woda zamienia się w krew.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-7925282695402904537?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/7925282695402904537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=7925282695402904537' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7925282695402904537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7925282695402904537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/05/on-by-wola-zeby-nie-byo-az-tak-mrocznie.html' title='On by wolał, żeby nie było aż tak mrocznie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1582691418499347280</id><published>2010-04-13T21:58:00.005+02:00</published><updated>2010-04-14T17:18:58.206+02:00</updated><title type='text'>Milczenie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Każde "za" lub "przeciw" wciąga mnie w bagno szaleństwa między  histeryczne polemiki, wrzaskliwe upieranie się przy bezcelowych protestach i fanatyczną wściekłość na "nieprawomyślnych". Wielkie dzięki, wolę siedzieć cicho.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1582691418499347280?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1582691418499347280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1582691418499347280' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1582691418499347280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1582691418499347280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/04/milczenie.html' title='Milczenie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-8085672365722823845</id><published>2010-04-11T23:10:00.006+02:00</published><updated>2010-04-11T23:29:09.027+02:00</updated><title type='text'>*</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zdobądź się na oddanie hołdu tym, którzy odeszli. Jeśli nie potrafisz,  zdobądź się na milczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie szydź z tych, którzy modlą się za zmarłych, bo to jest nihilizm. A wiesz do czego prowadzi nihilizm? Do niczego. Czyli do śmierci.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-8085672365722823845?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/8085672365722823845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=8085672365722823845' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8085672365722823845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8085672365722823845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/04/blog-post.html' title='*'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-8105531089420817257</id><published>2010-04-07T22:57:00.003+02:00</published><updated>2010-04-07T23:09:37.562+02:00</updated><title type='text'>Czasami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czasami na chwilę znikam. Ostatecznie jak nazwiesz to, że nikt na całym świecie cię nie widzi? Odbywa się to tak: stoję sobie tam, gdzie stałam i nagle mnie tam nie ma, choć nie wykonałam żadnego ruchu. Na ułamek sekundy zamieniam się w wyparowującą chmurę cząstek. Potem oczywiście wracam. Gdybym miała zniknąć zupełnie i na zawsze, wtedy - o, wtedy narobiłabym hałasu. Ale te małe przerwy w istnieniu odbywają się bezszelestnie, dyskretnie. Nawet nie umiem dokładnie wskazać tych momentów. Przez mgnienie mnie nie ma, potem znów jestem, byłam tu wcześniej. Wszystko jest tak samo. Moje ciało to mur z cegieł, przez który nie przebijają się promienie światła ani obrazy, które sobą zasłaniam. Przeważnie jestem bryłą o określonym kształcie. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-8105531089420817257?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/8105531089420817257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=8105531089420817257' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8105531089420817257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8105531089420817257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/04/czasami.html' title='Czasami'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-5583044391806902847</id><published>2010-03-30T21:40:00.002+02:00</published><updated>2010-04-07T10:11:54.782+02:00</updated><title type='text'>Śmierć w karafce</title><content type='html'>Była już stara. Dolała sobie oliwy, jeden jedyny raz. O jeden za dużo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-5583044391806902847?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/5583044391806902847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=5583044391806902847' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5583044391806902847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5583044391806902847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/03/smierc-w-karafce.html' title='Śmierć w karafce'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2435836710318669754</id><published>2010-03-27T21:53:00.012+01:00</published><updated>2010-05-04T23:22:31.059+02:00</updated><title type='text'>Moje życie narysowane</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poruszam się wśród rysunków, nic w moim życiu nie jest prawdziwe. Z papieru mam pokój, a moje słowa napisane są w dymkach na karteczce. Ani taka, ani siaka - niby jestem, a wcale mnie nie ma. Ręce - dwie atramentowe kreski w zeszycie w trzy linie. Głowa-kółko, uśmiech-księżyc. Nigdy naprawdę nie będę kochać, nigdy nie urodzę prawdziwego dziecka, najwyżej takie z serwetki. Nie pojadę do Afryki, a tylko rysunki wokół zmienią się w nosorożce, żyrafy. Nie piję, nie jem, nie łykam suplementów diety, nie żyję, nie umrę. Nie choruję. Mam organy wycięte z bloku rysunkowego. Niby boli, ale wcale nie mnie. Nie narysujesz bólu. Bo jak. Za to grymas jest narysowany, z oczu płyną łzy papierowe. Jeśli myślę, to książkami, jeśli widzę, to obrazki, obrazy, obrazeczki, pocztowe znaczki. Przyjaciele mają twarze w kolorze cielistej pastelówki. Wszystko, czego dotknę, zamienia się w sprasowaną celulozę - w pole, w morze celulozy. Idę niepewnie po wąskiej ścieżce, a jej kontury wyznaczone są flamastrem.  To obok równie dobrze też mogłoby być ścieżką, ale jest pomalowane na zielono, zatem to trawnik.  A ten telefon - on nigdy naprawdę nie dzwoni, tylko odzywa się nieprawdziwe, zmyślone "drrryn". O, to do mnie. Nie, to promocja. Cielesność, pożądanie, libido i namiętność - wszystko to mam wyrwane z notesiku, z kalendarzyka. Nic i nikt nie może mnie dotknąć - to kredka, to tylko kredka. A wszędzie obok - patyczaki. W autobusie, w kolejce, w szkole, która nie uczy, w szpitalu, który nie leczy - ludziki z kresek. Kwiatki, chmurki, drzewa jak lizaki. Wyskoczę - asfalt poskłada się w harmonijkę. Uderzę, zaszeleści. Strzelę, tryśnie ketchup. Wszystko jest malowanką i nic mi się nie może w niej stać. Nic i nikt nie może mnie w niej spotkać.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2435836710318669754?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2435836710318669754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2435836710318669754' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2435836710318669754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2435836710318669754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/03/moje-zycie-narysowane.html' title='Moje życie narysowane'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2654780712717922852</id><published>2010-03-25T18:32:00.010+01:00</published><updated>2010-03-25T21:01:11.619+01:00</updated><title type='text'>Wiosna w tym roku chyba chce nas wszystkich zabić</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bulgocze i wiruje bezmyślna piana pod cienką powłoką mojej skóry. Frunę z jednej płytki chodnikowej na drugą. Ludzie tak jakoś przepływają obok, chwiejąc się na wszystkie strony, niestabilni, z konturami niezbyt wyraźnie zarysowanymi. Nie mogę skupić myśli - raz za razem to jedna to druga wymyka się z siatki. Napełniona helem i przywiązana za nóżkę podryguję na wietrze, w dole majaczą dachy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świecie nasz, świecie popieprzony! Jeszcze dzień-dwa i chyba sprawię, że eksplodujesz.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2654780712717922852?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2654780712717922852/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2654780712717922852' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2654780712717922852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2654780712717922852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/03/wiosna-w-tym-roku-przysza-zbyt-nagle.html' title='Wiosna w tym roku chyba chce nas wszystkich zabić'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-8636696185116584750</id><published>2010-03-18T22:47:00.002+01:00</published><updated>2010-03-18T22:54:51.611+01:00</updated><title type='text'>Antydepresanty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewien znany i uzdolniony amerykański pisarz postanowił nie leczyć się na depresję. Twierdził, że leki niszczą jego talent twórczy. Zrezygnował z dobrego życia, by jego geniusz mógł działać w świecie. W wieku czterdziestu sześciu lat popełnił samobójstwo.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-8636696185116584750?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/8636696185116584750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=8636696185116584750' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8636696185116584750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8636696185116584750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/03/antydepresanty.html' title='Antydepresanty'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2122796728402648416</id><published>2010-03-08T23:13:00.001+01:00</published><updated>2010-03-08T23:14:38.340+01:00</updated><title type='text'>Żółty</title><content type='html'>Mówią, że żółty odpędza ciemne i nieprzyjemnie myśli. Z całej siły unikajmy więc żółtego. Z samymi jasnymi i przyjemnymi myślami nie sposób żyć naprawdę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2122796728402648416?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2122796728402648416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2122796728402648416' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2122796728402648416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2122796728402648416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/03/zoty.html' title='Żółty'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-7329978151347781989</id><published>2010-03-06T18:51:00.004+01:00</published><updated>2010-03-06T20:13:18.029+01:00</updated><title type='text'>Meta-uwaga</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zastanawiam się, jak wyjaśnić zmniejszanie się liczby zdań zapisywanych w tym jakże mrocznym miejscu. Czy to dlatego, że autorka jest obecnie bardziej zadowolona i optymistycznie nastawiona? Czy też dlatego, że traci zdolność formułowania przemyśleń? Zawsze bałam się, że pierwsze nieuchronnie prowadzi do drugiego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-7329978151347781989?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/7329978151347781989/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=7329978151347781989' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7329978151347781989'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7329978151347781989'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/03/meta-uwaga.html' title='Meta-uwaga'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-5088868113179942170</id><published>2010-02-25T01:05:00.005+01:00</published><updated>2010-02-25T20:39:18.867+01:00</updated><title type='text'>Drzwi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zamknęłam drzwi i nie próbowałam myśleć o tym, że przez pewien czas się ich nie otworzy.  Została noc, a w niej trochę śmieci i kilka niedopałków. I nie będę długo tego przeżuwać, zanim pójdę spać. Zadręczanie się tym, że ktoś robi po swojemu, a ja nie mam na to wpływu - nie, to nie dla mnie. Już nie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-5088868113179942170?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/5088868113179942170/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=5088868113179942170' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5088868113179942170'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5088868113179942170'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/02/drzwi.html' title='Drzwi'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1793040700491881004</id><published>2010-02-09T19:31:00.003+01:00</published><updated>2010-02-09T19:36:39.052+01:00</updated><title type='text'>Ze specjalną dedykacją, czyli kobieta zdobywa wyższe wykształcenie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy jeszcze kiedyś się spotkamy...? Jak to, za tydzień?! Panie profesorze! To dla pana pomalowałam dziś paznokcie!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1793040700491881004?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1793040700491881004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1793040700491881004' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1793040700491881004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1793040700491881004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/02/ze-specjalna-dedykacja.html' title='Ze specjalną dedykacją, czyli kobieta zdobywa wyższe wykształcenie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-3400765355116587858</id><published>2010-01-24T13:23:00.008+01:00</published><updated>2010-01-25T20:10:51.462+01:00</updated><title type='text'>O smutku II</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smutek to nie jest nastrój, to nie jest przejściowy stan, w którym raz na jakiś czas się znajdujesz. Smutek to składnik materii, z której jesteś zbudowany. To oczy, którymi patrzysz. Człowiek, w którym jest dużo smutku, pozostaje smutny nawet wtedy, gdy jest szczęśliwy. Smutek jest częścią tworzywa. Jesteś ze smutku albo nie. Jeśli nie jesteś, jest ci łatwiej i tyle. Oczywiście bycie ze smutku na nic cię nie skazuje, możesz zmieniać swój los i to, co jest w tobie. Pamiętaj jednak, że siebie samego człowiek lepi tylko częściowo. Jego palce są wątłe, a ingrediencje, których używa, nie biorą się z nicości. Nie może niczego dołożyć ani niczego odjąć. Może tylko zmieniać proporcje tego, co już ma.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-3400765355116587858?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/3400765355116587858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=3400765355116587858' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3400765355116587858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3400765355116587858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/01/smutek-ii.html' title='O smutku II'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-8309044635921656636</id><published>2010-01-20T19:50:00.004+01:00</published><updated>2010-01-20T20:06:43.721+01:00</updated><title type='text'>Niebywałe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestem rozwydrzonym bachorem, który zamiast po ludzku powiedzieć o co chodzi, zaciska powieki i pięści i krzyczy, żebyś wreszcie sobie poszedł, bo tak. Wyżywam się na tobie, bo nie  jesteś a chciałbyś być ulubiony. Gdy mnie przyciśniesz, wyrzucam w twarz wyzwiska, mieszam z błotem, pokazuję język. Gdy się na krótko zainteresuję, przyjmuję z łaskawym uśmiechem, a gdy mi się znudzi, to wyrzucam. Na koniec depczę i odchodzę. A ty mi jeszcze dziękujesz. Niebywałe.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-8309044635921656636?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/8309044635921656636/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=8309044635921656636' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8309044635921656636'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8309044635921656636'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2010/01/niebywae.html' title='Niebywałe'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-6028876049312963543</id><published>2009-12-30T18:30:00.003+01:00</published><updated>2009-12-30T18:33:41.450+01:00</updated><title type='text'>Ta historia nie ma morału</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedyś siedziałam na Rynku, czekając na spóźnionych znajomych. Gapiłam się na dorożkę i dorożkarza. Oczyma swej niekoniecznie zdrowej wyobraźni już widziałam siebie podchodzącą do dorożkarza i zagadująca go. Pięć minut później gasiłam peta na zadzie jego konia. Koń kwiknął i uderzył w cwał, tratując przechodzących turystów. Dobrze im tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;Życzę wszystkim, a zwłaszcza sobie, by nadchodzący rok był lepszy od poprzednich.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-6028876049312963543?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/6028876049312963543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=6028876049312963543' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6028876049312963543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6028876049312963543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/12/ta-historia-nie-ma-morau.html' title='Ta historia nie ma morału'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-8065047408927604523</id><published>2009-11-27T01:30:00.003+01:00</published><updated>2009-11-27T01:37:32.901+01:00</updated><title type='text'>Gdzie jesteś</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdzie jesteś, zapytuję bezgłośnie, wsiadając do autobusu, w którym spodziewam się ciebie spotkać albo chociaż zobaczyć.  Chciałabym zaznaczyć, że specjalnie wsiadłam właśnie do tego autobusu i że już miałam zamiar jechać innym, ale zmieniłam zdanie. Ale ciebie nie ma i nie miało tam być. Jadę trzy przystanki, wysiadam i jeszcze patrzę w okna. Rozglądam się bardzo skrupulatnie, ale ciebie nie ma i już wiem, że nie było. Cóż mam więc robić, poprawiam płaszcz i ruszam do domu, w którym rano obudzę się w stanie niezdecydowania, jak co dzień. I wstanę z uśmiechem, bo inaczej nie zniosłabym kolejnego dnia. A ciebie nie ma. Jesteś gdzieś, ale nie tu. Poza autobusem nawet nie mam nadziei, że będziesz.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-8065047408927604523?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/8065047408927604523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=8065047408927604523' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8065047408927604523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8065047408927604523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/11/gdzie-jestes.html' title='Gdzie jesteś'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-4747907961591377042</id><published>2009-11-04T21:50:00.003+01:00</published><updated>2009-11-04T21:57:01.296+01:00</updated><title type='text'>O smutku</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smutek, smutek, smutek... Smutek to nieużywana nocna lampka z rysą biegnącą przez środek. Smutek to zakurzona zasłonka pozbawiona towarzystwa firanek. Smutek to łazienka, w której jest zbyt zimno, by się rozebrać. Smutek to gadanie do siebie z łokciami na stole.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-4747907961591377042?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/4747907961591377042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=4747907961591377042' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4747907961591377042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4747907961591377042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/11/o-smutku.html' title='O smutku'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-6015156246995578439</id><published>2009-10-25T14:09:00.002+01:00</published><updated>2009-10-25T14:11:51.128+01:00</updated><title type='text'>Po co</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po co pozbywać się złudzeń, skoro złudzenia to rzeczywistość? Straciłeś złudzenia? Będzie lepiej, gdy jak najszybciej je odzyskasz albo znajdziesz sobie nowe.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-6015156246995578439?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/6015156246995578439/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=6015156246995578439' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6015156246995578439'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6015156246995578439'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/10/po-co.html' title='Po co'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-4924712761794168346</id><published>2009-10-15T20:45:00.003+02:00</published><updated>2009-10-15T20:49:57.001+02:00</updated><title type='text'>Grunt to pogoda ducha</title><content type='html'>Nie ma burzy, a absolut śpi głęboko i nie wtyka nosa w cudze sprawy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-4924712761794168346?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/4924712761794168346/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=4924712761794168346' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4924712761794168346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4924712761794168346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/10/grunt-to-pogoda-ducha.html' title='Grunt to pogoda ducha'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-673193198329071330</id><published>2009-10-08T23:32:00.005+02:00</published><updated>2009-10-13T18:21:18.487+02:00</updated><title type='text'>Gdy na klatce schodowej nie ma światła</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy na klatce schodowej nie ma światła, po prostu boisz się, że ktoś tam jest. Spodziewasz się, że ciemniejsza plama na tle czarnej ściany zaraz poruszy się albo przemówi. Boisz się, że to stara sąsiadka z parteru chce szepnąć ci w ucho upiorne "dobranoc". W świetle księżyca, które wpada przez maleńkie okienko u góry, poręcz zdaje się nieść zapowiedź niebezpieczeństwa. Mimo to idziesz, bo nie masz wyboru. Oddychasz miarowo i liczysz stopnie, żeby wiedzieć, kiedy należy przestać wchodzić.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-673193198329071330?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/673193198329071330/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=673193198329071330' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/673193198329071330'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/673193198329071330'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/10/gdy-na-klatce-schodowej-nie-ma-swiata.html' title='Gdy na klatce schodowej nie ma światła'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-3765929358310122027</id><published>2009-09-30T17:41:00.006+02:00</published><updated>2009-09-30T17:52:53.540+02:00</updated><title type='text'>Gdzie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdzie jest czar i powab, jeśli kobiety są zbyt mocno umalowane, wrzaskliwe i nie mają nic do powiedzenia? Gdzie namiętność, jeśli mężczyźni są tchórzliwi i głupi a żeby się kochać, potrzebują wypić? Gdzie jest rozumność, jeśli i jedni i drudzy mają się za najwspanialszych na świecie?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-3765929358310122027?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/3765929358310122027/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=3765929358310122027' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3765929358310122027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3765929358310122027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/09/gdzie.html' title='Gdzie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-3473711575291235221</id><published>2009-09-29T22:01:00.006+02:00</published><updated>2009-09-30T10:36:21.315+02:00</updated><title type='text'>Wyższe sfery sto lat wcześniej (poglądy Lucy)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Myślę, że kobieta powinna mówić wszystko swojemu mężowi. Myślę, że powinna być mu bezwzględnie posłuszna i powinna być wobec niego całkowicie szczera. Myślę, że od kobiet oczekuje się tego, że będą dobrymi żonami, a one niestety nie zawsze są tak dobre, jak się oczekuje. Myślę, że kobiety powinny poświęcić się temu, by być dla swoich mężów pożyteczne oraz powinny oddaniem i wiernością odwdzięczać się mężczyznom za wszystkie ich starania i ciężką pracę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-3473711575291235221?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/3473711575291235221/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=3473711575291235221' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3473711575291235221'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3473711575291235221'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/09/klasa-srednia-sto-lat-wczesniej.html' title='Wyższe sfery sto lat wcześniej (poglądy Lucy)'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-6991634193728047508</id><published>2009-09-09T21:50:00.005+02:00</published><updated>2009-09-09T21:59:22.863+02:00</updated><title type='text'>Czego nie wie Sokrates, czyli pułapki dialektyki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli myślisz, że wiesz, prawdopodobnie oznacza to, że nie wiesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli jednak wiesz, że to, że myślisz, że wiesz, oznacza to, że nie wiesz, to możliwe, że jednak wiesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętaj jednak, że jeśli ci się zdaje, że wiesz, to pewnie nie wiesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem jeśli masz wrażenie, że wiesz, że to, że myślisz, że wiesz, znaczy, że nie wiesz tego, co myślisz że wiesz, to możliwe, że wcale nie wiesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jeśli wiesz, że wrażenie, że wiesz jest oznaką tego, że nie wiesz, że wiesz, że nie wiesz, że wiesz, to wiesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatecznie jednak nigdy nie wiesz tego, co wiesz, więc możesz spać spokojnie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-6991634193728047508?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/6991634193728047508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=6991634193728047508' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6991634193728047508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6991634193728047508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/09/czego-nie-wie-sokrates-czyli-puapki.html' title='Czego nie wie Sokrates, czyli pułapki dialektyki'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-3580876925644914307</id><published>2009-09-03T20:30:00.003+02:00</published><updated>2009-09-03T20:33:48.480+02:00</updated><title type='text'>Upadłe nastroje</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I z tą nowiutką kartą visa z chipem czuję się trochę jak kongresmen, co to luksusowe hotele, drinki i garniaki sobie zapewnia, a właściwie mu zapewniają. W związku z tym upadłe nastroje jakoś się mnie nie imają. Ale może to przejdzie. Niech tylko deszcze i liście spadną.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-3580876925644914307?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/3580876925644914307/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=3580876925644914307' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3580876925644914307'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3580876925644914307'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/09/upade-nastroje.html' title='Upadłe nastroje'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2155627106203716185</id><published>2009-06-21T17:45:00.001+02:00</published><updated>2009-06-21T17:46:26.735+02:00</updated><title type='text'>Podłoga</title><content type='html'>Podłoga jest zawsze pierwszym miejscem, na którym szukasz, gdy coś spadnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2155627106203716185?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2155627106203716185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2155627106203716185' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2155627106203716185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2155627106203716185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/06/podoga.html' title='Podłoga'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-9196695328917616637</id><published>2009-06-21T17:34:00.002+02:00</published><updated>2009-06-21T17:36:59.055+02:00</updated><title type='text'>Trzy dni ulewy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kochany pamiętniczku,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj życie po raz pierwszy od dawna wydało mi się piękne. Parasole przychodzą i odchodzą. Tak to już jest z parasolami. Aktualnie nie mam żadnego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-9196695328917616637?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/9196695328917616637/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=9196695328917616637' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/9196695328917616637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/9196695328917616637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/06/trzy-dni-ulewy.html' title='Trzy dni ulewy'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2566567589732756320</id><published>2009-06-20T11:25:00.005+02:00</published><updated>2009-06-20T11:28:32.904+02:00</updated><title type='text'>........</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Walka w imię prawdy jest dla mało odważnych. Największy heroizm - dać się zabić za iluzję.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2566567589732756320?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2566567589732756320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2566567589732756320' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2566567589732756320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2566567589732756320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/06/blog-post_20.html' title='........'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-6175448275076303006</id><published>2009-06-19T18:57:00.009+02:00</published><updated>2009-06-20T11:31:31.293+02:00</updated><title type='text'>Uczucie Magi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czemu konkret zawsze gdzieś czyha? Co  jest w wiedzy, co w obiektywnych kryteriach, że przywołanie ich zawsze ostatecznie rozwiązuje sprawę? Co jest w nas, że tak niedbale podchodzimy do wielkiej wagi oczywistości, a za istotne uważamy niezrozumiałe błahostki? Co jest w was, że tak gładko przechodzicie od błędów do ich wytknięcia? Co nam każe się wstydzić, a wam żyć z satysfakcjonującą świadomością, że "takie są fakty" (fakty   n a p r a w d ę   takie są, dlaczego)? Czemu nie da się dyskutować z rozsądkiem? Czemu logika ma prawo krzywić się lekceważąco, a sprzeczność może tylko skromnie ustąpić? Czemu jedne rzeczy wypada znać, a inne są nieważne? Dlaczego nie można myśleć o samobójstwie nie chcąc go popełnić i wiedząc o tym, że się nie chce? Co jest w rozumowaniu, że muszę się z nim zgodzić, choć nie widzę w nim racji?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-6175448275076303006?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/6175448275076303006/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=6175448275076303006' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6175448275076303006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6175448275076303006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/06/uczucie-magi.html' title='Uczucie Magi'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1843281980326437079</id><published>2009-06-16T18:40:00.004+02:00</published><updated>2009-09-30T17:53:58.534+02:00</updated><title type='text'>They call me Mr. Knowitall</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;I am so eloquent&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Perfection is my middle name&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; And whatever rhymes with 'eloquent'&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1843281980326437079?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1843281980326437079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1843281980326437079' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1843281980326437079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1843281980326437079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/06/they-call-me-mr-knowital.html' title='They call me Mr. Knowitall'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1857355256956812416</id><published>2009-06-13T23:38:00.005+02:00</published><updated>2009-06-13T23:54:52.146+02:00</updated><title type='text'>Pani Kazia w błogostanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Błogostan, w którym przebywa Pani Kazia charakteryzuje się otoczeniem złożonym z działających urządzeń i sprawnie nieistniejących problemów życiowych. W swoim błogostanie pani Kazia jak rybka w akwarium dryfuje wokół dnia śmierci, a prawdziwe zdarzenia się jej nie imają. Ma wszystko czego jej trzeba i dostaje to w regularnych odstępach, zawsze w porę, bez opóźnienia. Błogostan pani Kazi nie jest ani górą, ani dołem. Przestrzenne stosunki są wobec niego w zasadzie zewnętrzne. Jest, by określić to nieco bardziej precyzyjnie, pozbawiony fundamentów i sufitu. A właściwie, by uogólnić, nie ma żadnych punktów odniesienia. Błogostan pani Kazi jest nieco skorodowany, ale widać to dopiero, gdy spojrzeć przez lupę, więc nie trzeba w ogóle o tym wspominać. Brak podłogi, na której można by stanąć czasami daje się we znaki, ale nie tak, by nie można było wytrzymać. Błogostan tak czy owak jest błogostanem, a nie stanem niepokoju. Nic pani Kazi w błogostanie nie zagraża, nic jej nie przestrasza. Do braku podstaw istnienia można się przyzwyczaić, o ile oddycha się głęboko. Wdech, wydech, zwolnienie. Pani Kazia obraca się niespiesznie wokół osi wrzeciona, nić rozwija się spokojnie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1857355256956812416?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1857355256956812416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1857355256956812416' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1857355256956812416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1857355256956812416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/06/pani-kazia-w-bogostanie.html' title='Pani Kazia w błogostanie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1303704801866756016</id><published>2009-06-12T20:16:00.003+02:00</published><updated>2009-06-12T20:21:01.586+02:00</updated><title type='text'>Ja przynajmniej nie twierdzę, że to ma sens</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Piękno, wdzięczność, człowiek, wojsko, świat, sprawiedliwość, ojczyzna, honor, prośba, telewizja,  jajecznica, kloaka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1303704801866756016?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1303704801866756016/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1303704801866756016' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1303704801866756016'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1303704801866756016'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/06/blog-post.html' title='Ja przynajmniej nie twierdzę, że to ma sens'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-8072114487517294165</id><published>2009-05-21T23:04:00.003+02:00</published><updated>2009-05-21T23:12:02.952+02:00</updated><title type='text'>.......</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Spomiędzy traw wyrzucisz wyzwanie. Wtedy ja przeciągnę strunę przez otwór w butelce. Zamknę w dłoni świetlistego żuczka. Roz-to-pię się w dywanie puszystych i słodkich dzwoneczków. Rozetrę na paznokciu wywiercę dziurę. Zejdę po stopniach do rzeki. Łąka roztętni się i zafaluje.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-8072114487517294165?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/8072114487517294165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=8072114487517294165' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8072114487517294165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8072114487517294165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/05/blog-post.html' title='.......'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-4212037906751744584</id><published>2009-05-13T20:33:00.014+02:00</published><updated>2009-06-16T19:04:13.975+02:00</updated><title type='text'>Łu hu czyli nowa forma aerobiku</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Świat cię przytłacza? Oto lek na całe zło: naśladuj nogi i miej wszystko gdzieś!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="353" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-84cb597ec4a5a105" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v16.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D84cb597ec4a5a105%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331278360%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D49B259B397231E6470273D2A25FFB97C1ABC4816.23AAC32258CAC32F7967B142E18D5CB1583C2381%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D84cb597ec4a5a105%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DTXEB_086laj1Pl7k2DT3PkEnK3s&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="353" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v16.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D84cb597ec4a5a105%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331278360%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D49B259B397231E6470273D2A25FFB97C1ABC4816.23AAC32258CAC32F7967B142E18D5CB1583C2381%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D84cb597ec4a5a105%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DTXEB_086laj1Pl7k2DT3PkEnK3s&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Song: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo Hoo&lt;/span&gt; The 5.6.7.8's&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowa (śpiewaj z nami!):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo....yeah&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Oh, yeah&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Woo hoo woo hoo hoo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dawno nie widziałem czegoś tak bezsensownego.&lt;br /&gt;- Ja też, mój parawanie.&lt;br /&gt;- I to mnie kręci, a ciebie, mistrzu?&lt;br /&gt;- I-haaa! I-hahaaaaa!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-4212037906751744584?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=84cb597ec4a5a105&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/4212037906751744584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=4212037906751744584' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4212037906751744584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4212037906751744584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/05/u-hu-czyli-nowa-forma-aerobiku.html' title='Łu hu czyli nowa forma aerobiku'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2463007831498959917</id><published>2009-05-08T02:07:00.004+02:00</published><updated>2009-05-08T02:12:22.695+02:00</updated><title type='text'>"Co u twojego narzeczonego?"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Są ludzie, w których nikt się nie zakochuje. Czy jest im przykro? Odpowiedź: nie powinno. (Bo są nieprawdziwi i to jest nieestetyczne.)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2463007831498959917?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2463007831498959917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2463007831498959917' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2463007831498959917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2463007831498959917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/05/co-u-twojego-narzeczonego.html' title='&quot;Co u twojego narzeczonego?&quot;'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-931491802418686124</id><published>2009-04-19T18:22:00.003+02:00</published><updated>2009-04-19T18:34:46.001+02:00</updated><title type='text'>......</title><content type='html'>Q: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Do you treat writing poems as a way to deal&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; with some psychic problems?&lt;br /&gt;A: Yeh, I'm afraid I do.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-931491802418686124?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/931491802418686124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=931491802418686124' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/931491802418686124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/931491802418686124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/04/blog-post.html' title='......'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2966602902259112194</id><published>2009-04-19T17:59:00.006+02:00</published><updated>2009-04-19T18:22:49.846+02:00</updated><title type='text'>Ja mebel</title><content type='html'>Twych włosów barwa nieokreślona&lt;br /&gt;Twa erudycja na rzecz stolika&lt;br /&gt;Twoje muzyczne ucho&lt;br /&gt;Brak wyczucia&lt;br /&gt;Twoja koszulka wiecznie uprana&lt;br /&gt;I zdjęcie w słuchawkach robione spod płaszcza&lt;br /&gt;Twoja mordercza pamięć do szczegółów&lt;br /&gt;Twe zaraz wrócę&lt;br /&gt;Zaczekaj nie czekaj&lt;br /&gt;Twoje zrobimy to po mojemu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mało zabrakło, by stało się we mnie&lt;br /&gt;U mnie&lt;br /&gt;Przy mnie&lt;br /&gt;Beze mnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzasnąwszy drzwiami wychodzę, stoliku&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2966602902259112194?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2966602902259112194/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2966602902259112194' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2966602902259112194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2966602902259112194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/04/ja-mebel.html' title='Ja mebel'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-3687525415332488968</id><published>2009-04-08T00:24:00.005+02:00</published><updated>2009-04-08T00:28:32.860+02:00</updated><title type='text'>Dawno dawno temu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W niedostępnych skalistych i zimnych górach była sobie mroczna jaskinia, w której mieszkały fakty. Któregoś razu przyszedł nominalista i powiedział, że faktów nie ma, a w fakcie, że jaskółki latały nad polem były tylko jaskółki. Jaskinia zawaliła się, las spłonął. Nie żyli długo i nie żyli szczęśliwie. A TVN splajtował, bo nikt nie chciał już oglądać ich serwisu informacyjnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fin.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-3687525415332488968?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/3687525415332488968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=3687525415332488968' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3687525415332488968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3687525415332488968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/04/dawno-dawno-temu.html' title='Dawno dawno temu'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2659618052224635785</id><published>2009-03-30T21:54:00.002+02:00</published><updated>2009-03-30T21:56:30.378+02:00</updated><title type='text'>Pani Kazia nie czuje się najlepiej</title><content type='html'>"Chyba wychodzę z formy", pomyślała pani Kazia, a&lt;br /&gt;chwilę&lt;br /&gt;potem&lt;br /&gt;to&lt;br /&gt;co&lt;br /&gt;dawniej&lt;br /&gt;było&lt;br /&gt;panią Kazią&lt;br /&gt;zmienione w bezkształtną&lt;br /&gt;kupkę materii upadło obok z odgłosem przesypywania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2659618052224635785?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2659618052224635785/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2659618052224635785' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2659618052224635785'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2659618052224635785'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/03/pani-kazia-nie-czuje-sie-najlepiej.html' title='Pani Kazia nie czuje się najlepiej'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1241687112712831474</id><published>2009-03-18T21:50:00.007+01:00</published><updated>2009-03-23T22:26:46.800+01:00</updated><title type='text'>Moje stanowisko</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierdolę "bądźmy racjonalni" i "jak wiadomo", pierdolę również "pani mówi od rzeczy", a także "umówimy się tak, że". Poza tym pierdolę "fakty są takie, iż" oraz "udowodnij to", jak również "zostaw, lepiej ja to zrobię" i "kiedy wreszcie pozmywasz te naczynia". Wreszcie pierdolę "o co ci znowu chodzi", "daj mi wreszcie spokój", "nie zawracaj mi głowy" i wszelkie tego rodzaju sformułowania, jakem kobieta, jakem córka swej matki i ojca swego, jakem planety Ziemia mieszkanka, jakem gatunku ludzkiego przedstawicielka - na wieki wieków pierdolę szczerze.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1241687112712831474?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1241687112712831474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1241687112712831474' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1241687112712831474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1241687112712831474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/03/moje-stanowisko.html' title='Moje stanowisko'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2638076574991654886</id><published>2009-03-05T19:11:00.001+01:00</published><updated>2009-03-05T19:12:25.696+01:00</updated><title type='text'>Domowe rozmyślania pani Kazi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czasami samo dzielenie z kimś mieszkania potrafi wywołać nieopanowaną żądzę mordu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2638076574991654886?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2638076574991654886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2638076574991654886' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2638076574991654886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2638076574991654886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/03/domowe-rozmyslania-pani-kazi.html' title='Domowe rozmyślania pani Kazi'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1093008442489677174</id><published>2009-03-03T21:58:00.009+01:00</published><updated>2009-03-03T22:23:04.876+01:00</updated><title type='text'>Wszystko w tej kwestii / Mono no aware</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;'... I think it's that girl&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;And I think there're pieces of me you've never seen&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Maybe she's just pieces of me you've never seen well&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;All the world is&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;All I am&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;The black of the the blackest ocean&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;And that tear in your hand&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;All the world is dangling dangling dangling for me darling&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;You don't know the power that you have with that&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tear in your hand&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;That tear in your hand&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Maybe I ain't used to&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Maybes smashing in a cold room&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Cutting my hands up&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Everytime I touch you&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Maybe its time to wave goodbye now&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Time to wave goodbye now&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Caught a ride with the moon&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;I know I know you well&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Well better than I used to...'&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;(Piosenko, piosenko, dziś jest delikatny dzień. I tak, myślę, że to wszystko w tej kwestii.)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1093008442489677174?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1093008442489677174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1093008442489677174' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1093008442489677174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1093008442489677174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/03/wszystko-w-tej-kwestii.html' title='Wszystko w tej kwestii / Mono no aware'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-4730578008760578489</id><published>2009-02-28T15:13:00.002+01:00</published><updated>2009-02-28T15:16:19.104+01:00</updated><title type='text'>Jestem zwykła / Nie w towarzystwie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chłopak&lt;/span&gt;: Cześć, Gościu. Jestem Chłopak. A to jest Gosia - moja dziew... przyj... dobra ko... znajo... Hm. To jest Gosia. Poznaj Gosię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gość&lt;/span&gt;: Cześć, Gosiu. Miło cię poznać, Gosiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gosia&lt;/span&gt;: Ja nie jestem szalona. Jestem zwykła. Mam zwykłe potrzeby.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-4730578008760578489?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/4730578008760578489/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=4730578008760578489' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4730578008760578489'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4730578008760578489'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/02/jestem-zwyka-nie-w-towarzystwie.html' title='Jestem zwykła / Nie w towarzystwie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-135619447826402441</id><published>2009-02-28T13:26:00.001+01:00</published><updated>2009-02-28T13:29:09.396+01:00</updated><title type='text'>Fioletowe</title><content type='html'>Fioletowe ręce, błagam cię, grzejniku.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-135619447826402441?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/135619447826402441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=135619447826402441' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/135619447826402441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/135619447826402441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/02/fioletowe.html' title='Fioletowe'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-4556180276507399444</id><published>2009-02-27T13:13:00.012+01:00</published><updated>2009-02-28T13:05:33.843+01:00</updated><title type='text'>Przygody Boga, część I: Capriciosa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W rolach głównych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg&lt;br /&gt;Pani odbierająca telefony w pizzerii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;*&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;- Dzień dobry, chciałbym zamówić pizzę.&lt;br /&gt;- Na jaki adres?&lt;br /&gt;- Proponuję, żebyśmy tę kwestię omówili na końcu.&lt;br /&gt;- Przykro mi, ale musimy najpierw wiedzieć czy mieszka pan w dzielnicy, którą obsługujemy.&lt;br /&gt;- Wolałbym jeszcze nie mówić.&lt;br /&gt;- Proszę się nie martwić. Jeżeli nie mieszka pan w naszej dzielnicy, podam panu numer do odpowiedniego lokalu.&lt;br /&gt;- Jestem przekonany, że moje miejsce zamieszkania jest w państwa zasięgu, o ile tylko się postaracie.&lt;br /&gt;- Mimo wszystko, wolałabym znać dokładny adres.&lt;br /&gt;- Skoro pani nalega... Niech będzie. Transcendencja.&lt;br /&gt;- Trans... co? Pierwszy raz słyszę o takiej ulicy.&lt;br /&gt;- Transcendencja.&lt;br /&gt;- Trans... cen... dobrze. A numer?&lt;br /&gt;- Bez numeru. Po prostu: Transcendencja.&lt;br /&gt;- Niemożliwe, musi być jakiś numer.&lt;br /&gt;- Ależ zapewniam panią, że nie ma.&lt;br /&gt;- Mieszka pan na ulicy?&lt;br /&gt;- Niezupełnie. Widzi pani, Transcendencja to wcale nie ulica.&lt;br /&gt;- Nie rozumiem.&lt;br /&gt;- Mówiłem pani, że lepiej będzie, gdy zdradzę adres na końcu rozmowy.&lt;br /&gt;- Proszę... nie, nie rozumiem! To jest pizzeria, proszę pana.&lt;br /&gt;- Wiem, że to jest pizzeria. Przecież mówiłem, że chcę zamówić pizzę.&lt;br /&gt;- Na jaki adres?&lt;br /&gt;- Powiedziałem już: Transcendencja.&lt;br /&gt;- Pan sobie żarty stroi. Przykro mi, to chyba pomyłka. Do widzenia.&lt;br /&gt;[klik!]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy rzekł Pan:&lt;br /&gt;- Cholera! I znowu kasza na obiad...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-4556180276507399444?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/4556180276507399444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=4556180276507399444' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4556180276507399444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/4556180276507399444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/02/przygody-boga-czesc-i-capriciosa.html' title='Przygody Boga, część I: Capriciosa'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-8913872077232657780</id><published>2009-02-24T19:57:00.008+01:00</published><updated>2009-02-24T20:04:15.119+01:00</updated><title type='text'>O to-to-to</title><content type='html'>Pły-nie&lt;br /&gt;gówniana rzeka&lt;br /&gt;przez pustynię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cienką stróżką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;He, he. Niemożliwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;("&lt;lizu,&gt;[lizu, lizu]... BUEE!!! Ej! Nie jesteś lodem, ty oszuście!")&lt;/lizu,&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-8913872077232657780?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/8913872077232657780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=8913872077232657780' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8913872077232657780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8913872077232657780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/02/o-to-to-to.html' title='O to-to-to'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-3472378024716075855</id><published>2009-02-08T13:35:00.002+01:00</published><updated>2009-02-08T13:37:12.215+01:00</updated><title type='text'>Problem Szymona</title><content type='html'>Szymon szympans lubił orzeszki, a źli ludzie dawali mu tylko ziemniaki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(koniec)&lt;br /&gt;&lt;koniec&gt;&lt;/koniec&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-3472378024716075855?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/3472378024716075855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=3472378024716075855' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3472378024716075855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3472378024716075855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/02/problem-szymona.html' title='Problem Szymona'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-924991627639363844</id><published>2009-02-07T18:39:00.002+01:00</published><updated>2009-02-07T18:42:23.049+01:00</updated><title type='text'>.....</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;(strangers passing in the street&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; by chance two separate glances meet&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; and I am you and what I see is me)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-924991627639363844?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/924991627639363844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=924991627639363844' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/924991627639363844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/924991627639363844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/02/blog-post.html' title='.....'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-1670620407652459645</id><published>2009-02-06T20:41:00.002+01:00</published><updated>2009-02-06T20:55:43.481+01:00</updated><title type='text'>Troll Smulrk</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Troll Smulrk szedł sobie do lasu wypróżnić się. Wtem drogę zagrodził mu wielki kwawufel! I zaczął go okładać blągami po głaciąży. Zdezorientowany Smulrk uderzył w wielki bdziąg, po czem rzucił się w chaszcze - dópą do przodu. Na dźwięk bdziąga kwawufel czknął i siorbnął brzydko. I czem prędzej skiermatolił, bo mu się skojarzyło z tym, jak go ojciec karali za strumkanie rażąc go małymi gwolągami i przypalając mu kratycie. A przerażony troll Smulrk nigdy więcej nie poszedł już do lasu. Za to wybudował sobie wychodek z liści trykląka. W ten sposób przysłużył się postępowi oraz rozwojowi architektury i technologii, a przy okazji przestał paskudzić w lesie. Czyli wynikło wiele dobrego. Koniec.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;&lt;/span&gt;  &lt;/div&gt;  &lt;span style="font-size: 9pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-1670620407652459645?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/1670620407652459645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=1670620407652459645' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1670620407652459645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/1670620407652459645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/02/troll-smulrk.html' title='Troll Smulrk'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-5827771826229427537</id><published>2009-01-30T19:38:00.003+01:00</published><updated>2009-01-30T19:44:19.499+01:00</updated><title type='text'>Jak mogła</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wreszcie któregoś dnia ona - jak mogła! - odmówiła dalszego popadania w alkoholizm. Zaczęła jeść cukierki, a dwa lata później straciła wszystkie zęby. W tym czasie bary były pełne, a ludzie uśmiechali się, ponieważ byli weseli.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-5827771826229427537?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/5827771826229427537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=5827771826229427537' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5827771826229427537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5827771826229427537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/01/jak-moga.html' title='Jak mogła'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-3340135079729648667</id><published>2009-01-24T20:13:00.007+01:00</published><updated>2009-02-07T18:45:25.855+01:00</updated><title type='text'>Muszę</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Muszę-się-odciąć-od-wszystkiego-co-mi-szkodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę-przestać-się-uśmiechać-do-tych-którzy-mieli-lub-mają-coś-czego-ja-nie-mam-a-pragnę-to-mieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I-do-wszystkich-których-nienawidzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę-ograniczyć-używki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę-spalić-wszystkie-bary.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę-też-przestać-kochać-złą-miłością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę-wysiąść-z-pociągu-do-piekła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A-przede-wszystkim-muszę-nie-musieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;(&lt;span style="font-style: italic;"&gt;how did it go so fast? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;you'll say as we are looking back&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;and then we'll understand &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:100%;" &gt;we held gold dust&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;in our hands&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-3340135079729648667?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/3340135079729648667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=3340135079729648667' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3340135079729648667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/3340135079729648667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/01/musz.html' title='Muszę'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-6574061778100338000</id><published>2009-01-22T19:11:00.009+01:00</published><updated>2009-01-22T20:32:45.349+01:00</updated><title type='text'>Wy się dziwicie, że ja się boję</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wy się dziwicie, że ja się boję, a przecież to całkiem normalne. Każdy by się bał, gdyby wszystko było nieprzyjazne. Gdyby krzesło i stół go nie chciały. Gdyby chodniki i samochody na niego krzyczały. Sekret polega na tym, że ja nie mogę przejść ulicą, bo wystawy wszystkich sklepów łypią na mnie niechętnie, gdy migam w szybie. Ja nie mogę iść między ludźmi, bo są jak masa wody i czuję, że się topię. Nie mogę iść między budynkami, bo pochylają się nade mną i chcą mnie zgnieść jak robaka. Nie mogę patrzeć na gołębie w parku, bo widzę je martwe.  Uciekam do domu, ale tam nie jest lepiej. Ktoś do mnie mówi, a mnie się zdaje, że rozwierca mi mózg. Radio gra i jest dla mnie jak kule świszczące nad głową. Nawet mój brzuch mnie nienawidzi, moje nogi i ręce. Za moje starania ciało odpłaca mi zawrotem głowy. Ja nie mogę w sobie wytrzymać i czuję się jak mydlana bańka. Świat cały zawisł nade mną jak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;cumulonimbus&lt;/span&gt; i straszy, że mnie upoluje. A wy się dziwicie, że ja się boję.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-6574061778100338000?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/6574061778100338000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=6574061778100338000' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6574061778100338000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6574061778100338000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/01/wy-si-dziwicie-e-ja-si-boj.html' title='Wy się dziwicie, że ja się boję'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-5536787298617627638</id><published>2009-01-19T18:24:00.003+01:00</published><updated>2009-01-19T18:27:48.077+01:00</updated><title type='text'>Pojedźmy daleko</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pojedźmy daleko, kochanie. Pojedźmy nie-dokąd. Pojedźmy do-nie-kąd. Pojedźmy donikąd. Znajdźmy się z dala. Umieśćmy się poza. I niech wszystko raz będzie nieważne.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-5536787298617627638?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/5536787298617627638/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=5536787298617627638' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5536787298617627638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5536787298617627638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/01/pojedmy-daleko.html' title='Pojedźmy daleko'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-6399263128250933883</id><published>2009-01-12T11:51:00.003+01:00</published><updated>2009-01-18T23:32:43.244+01:00</updated><title type='text'>Pani Kazia na oddziale ratunkowym</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Biała lampa świeci u góry, a wenflon kłuje i uwiera. Leżę i drżę, ponieważ jestem tu z powodu lęku oraz przerażenia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-6399263128250933883?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/6399263128250933883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=6399263128250933883' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6399263128250933883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6399263128250933883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/01/pani-kazia-na-oddziale-ratunkowym.html' title='Pani Kazia na oddziale ratunkowym'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-7052397308101666763</id><published>2009-01-09T00:25:00.007+01:00</published><updated>2009-01-09T00:43:28.949+01:00</updated><title type='text'>Pani Kazia idzie donikąd</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Iść z A do B, myśli sobie pani Kazia, to złudzenie. Punkt wyjścia jest wszędzie. Zwłaszcza, że nie wiesz, która strona jest która - nie wiesz i wiedzieć nie będziesz (nie tylko dlatego, że nie chcesz, choć to ci też nie pomaga). Oczywiście, że łatwiej jest się taplać w swoim błocie - inne pewnie jest podobne, a do tego nieznane. Ty jednak błota nie wybierasz. Także ci, którzy usiłują dążyć, tkwią. I nic tego nie zmieni. Wola to iluzja, a zresztą i tak nikt nie umiałby jej używać. Siła tkwi tylko w odmawianiu sobie. Ale któż normalny chciałby pozbawiać się przyjemności? Jedyne, co poza tym możesz zrobić, to być kompletnie nieprzewidywalny. Wtedy jednak będziesz niewidzialny jak znak drogowy, bo kto z tobą wytrzyma?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-7052397308101666763?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/7052397308101666763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=7052397308101666763' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7052397308101666763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7052397308101666763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2009/01/pani-kazia-idzie-donikd.html' title='Pani Kazia idzie donikąd'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-5612598660901557552</id><published>2008-12-25T23:12:00.003+01:00</published><updated>2008-12-25T23:19:31.003+01:00</updated><title type='text'>zabawne-swiateczne-wierszyki.net</title><content type='html'>Srutu tutu,&lt;br /&gt;Gacie z drutu.&lt;br /&gt;Bóg się rodzi,&lt;br /&gt;Wesołych Świąt!&lt;br /&gt;:) :) :) :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(pół biedy, jeśli wymyślasz to sam, Fred)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-5612598660901557552?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/5612598660901557552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=5612598660901557552' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5612598660901557552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/5612598660901557552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/12/zabawne-witeczne-wierszykinet.html' title='zabawne-swiateczne-wierszyki.net'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-427023517693727567</id><published>2008-12-17T00:10:00.000+01:00</published><updated>2008-12-17T00:11:48.043+01:00</updated><title type='text'>Lovestory</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I wtedy on Powiedział. A ona Odparła. A potem poszli do łóżka. Bywa.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-427023517693727567?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/427023517693727567/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=427023517693727567' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/427023517693727567'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/427023517693727567'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/12/lovestory.html' title='Lovestory'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-7204764818130521455</id><published>2008-11-27T21:57:00.004+01:00</published><updated>2008-11-27T22:04:18.091+01:00</updated><title type='text'>Wariacja w strachu przed dysfunkcją ciała</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bolesny jest strach, że może kiedyś ja tak upadnę, jak ta pani dzisiaj, prosto na chodnik. I że nie będę miała tyle szczęścia, co ona. Że nikt nie zatrzyma się, nie podniesie, nie zapyta co-się-stało, nie wezwie pogotowia. Że po wszystkim zwyczajnie spadnie śnieg.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;br /&gt;Tylko moim odbiciem stań się bardziej dokładnie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-7204764818130521455?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/7204764818130521455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=7204764818130521455' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7204764818130521455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7204764818130521455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/11/wariacja-w-strachu-przed-dysfunkcj-ciaa.html' title='Wariacja w strachu przed dysfunkcją ciała'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-7082141022386310751</id><published>2008-11-16T14:49:00.005+01:00</published><updated>2008-11-16T15:00:07.041+01:00</updated><title type='text'>Dramatyczne rozterki po epickim spotkaniu na densflorze</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Łaski nie robi, nie zadzwonię drugi raz. Mogła, raszpla jedna, odebrać za pierwszym. Wystarczyłaby odrobinka, odrobineczka dobrej woli. Niech spada na Madagaskar. Ona nas olewa, to i my ją olejemy i niech raz na świecie będzie sprawiedliwość.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-7082141022386310751?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/7082141022386310751/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=7082141022386310751' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7082141022386310751'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7082141022386310751'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/11/dramatyczne-rozterki-po-epickim.html' title='Dramatyczne rozterki po epickim spotkaniu na densflorze'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-7342316063867904688</id><published>2008-11-04T10:16:00.005+01:00</published><updated>2009-01-24T19:53:33.478+01:00</updated><title type='text'>Pani Kazia i ludzie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Musicie państwo uwierzyć, że zanim pani Kazia stała się mizantropem, dała ludziom naprawdę wiele szans. Nie wykorzystali ich, ponieważ nie umieli przestać się przekrzykiwać. Pani Kazia uznała, że nie będzie w ten sposób prowadzić rozmowy. Z ich ust wylewał się potok pustosłowia i nie było to zbyt ciekawe ani wzbogacające duchowo. Pani Kazia dawno już dowiedziała się, co ludzie myślą, gdy są razem i że nie jest to nic ważnego. Dlatego zaszyła się w domu w swoim własnym towarzystwie. Od czasu do czasu spotykała się z przyjaciółmi, ale nigdy z więcej niż dwojgiem na raz.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-7342316063867904688?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/7342316063867904688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=7342316063867904688' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7342316063867904688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7342316063867904688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/11/pani-kazia-i-ludzie.html' title='Pani Kazia i ludzie'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2730809401818367539</id><published>2008-10-22T19:07:00.006+02:00</published><updated>2008-10-22T19:32:44.979+02:00</updated><title type='text'>Kugurze!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kugur był małym chłopcem, który mieszkał na dachu. Jego mama bardzo płakała, bo zwykle nie wiedziała, gdzie jej syn przebywa i wciąż za nim tęskniła. Każdego wieczoru odchodził i wracał dopiero następnego ranka, a nieraz i po dwóch dniach. Wędrując nigdy nie schodził z dachu. Siadał wyprostowany i już go nie było. Nie chciał wtedy jeść i w ogóle się nie ruszał. Mama martwiła się, że to jakaś choroba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Był czarny zamek na brunatnej skale i otaczało go morze koloru krwi. Czarne mewy krążyły wokół niego, jak kawałki drewna wokół krawędzi wiru. Co i raz przybliżały się do wież, bo były to żarłoczne mewy i liczyły na resztki z zamkowej kuchni. Nikt jednak nie dawał im resztek, za to na dziedzińcu stał wielki wiatrak, którego bardzo się bały. Ich ruch ku wieżom zawsze kończył się w momencie, gdy uznawały, że są już w odległości, z której wiatrak im zagraża. Wtedy z wściekłością uciekały i znów wracały na orbitę, której średnica następnie stopniowo się zmniejszała. I tak cały czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kugur zazwyczaj budził się na tratwie, pośród rubinowych fal i z silnym, choć niejasnym pragnieniem dopłynięcia do zamku. Zawsze wtedy odruchowo rozglądał się w poszukiwaniu wioseł. Nie znajdował ich i w następnej chwili przypominał sobie, że przecież nie miał ich też poprzednim razem, ani przedtem, a tak naprawdę to nigdy. Postanawiał więc wiosłować rękami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego momentu scenariusz wszystkich wypraw był taki sam. W chwili, gdy zanurzał dłonie w wodzie, nitka opowieści dzieliła się nagle na nieskończoną liczbę nitek. I wtedy zawsze wszystko zaczynało się toczyć zupełnie inaczej, niż kiedykolwiek dotychczas. Jeden tylko element był niezmienny: Kugurowi nigdy nie udało się wejść do zamku. Z wypraw wracał więc wykończony i bardzo rozczarowany. Na kolejne wyruszał jednak z nową nadzieją. Nie tracił jej nigdy, ponieważ był dzielnym i wytrwałym chłopcem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego mama nie wiedziała o tym. Myślała, że dzieje się z nim coś niedobrego i płakała, gdy znikał. Zanosiła mu na dach talerz fasolki albo kotleta z ziemniakami i surówką, a on ich nie chciał. Nie dawał znaku życia. Wtedy mama machała mu przed otwartymi oczami dłonią. Nie reagował, więc tęskniła i płakała jeszcze bardziej. Zmartwiona schodziła z dachu i zabierała jego kolację z powrotem do kuchni. Kugur jadał tylko śniadania i to nie zawsze. Nie chodził do szkoły, ale mama i tak wiedziała, że jest bardzo mądry. Potrafił mówić o rzeczach, których nie rozumiała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kugur opowiadał mamie o drodze, która prowadzi do zamku. Miał z tym jednak wielki problem, ponieważ gdy wracał do domu, nie mógł znaleźć w swoim języku właściwych słów. Nie potrafił nazwać zamku – zamkiem, ani wody wodą. Szukał więc metafor, ale mama wtedy nie rozumiała, choć w smutnym zachwycie kiwała z zapałem głową. Kugur nie mówił tego, co myślał, mimo iż bardzo chciał. Było to tak przygnębiające, że z czasem coraz częściej i chętniej uciekał z domu. Tam, dokąd szedł, witał go inny dom – ten, do którego nie umiał wejść. Wiedział jednak, że potrafi, a wszystko jest kwestią naciśnięcia klamki w odpowiednim momencie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż nadszedł dzień, w którym pokonał morskie potwory, bezpiecznie ominął wiry, przetrwał burze i wytrzymał trudy wspinaczki. Wyczerpany, przemoczony, pokryty błotem i krwią stanął u wrót zamku. Były otwarte na oścież. Wszedł do środka, znalazł schody i wbiegł po nich na górę, do najwyższej komnaty. Otworzył drzwi i doznał nagłego olśnienia. W następnej chwili poczuł, że rzeczywistość mu się wymyka, a czaszka pęka w szwach. Ostatnią rzeczą, którą usłyszał, były opętańcze wrzaski krążących wokół wieży mew.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem, po długim spadaniu w niebo, poczuł że ktoś nim szarpie i potrząsa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Kugurze! – wołała przerażona mama – Kugurze!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2730809401818367539?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2730809401818367539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2730809401818367539' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2730809401818367539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2730809401818367539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/10/kugurze.html' title='Kugurze!'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-2180029059302768258</id><published>2008-09-22T13:20:00.006+02:00</published><updated>2008-09-22T20:15:26.762+02:00</updated><title type='text'>Pani Kazia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pani Kazia brzydzi się istnieniem. Życie, które białawe pulsuje, chlupocze i mlaszcze nieustannie, przyprawia ją o odruch wymiotny. Pani Kazia wolałaby być czystą inteligencją. Gdyby mogła, unicestwiłaby swoje robaczywe, oślizgłe, ohydne cielsko. Nie może jednak tego zrobić, ponieważ się boi. Boi się, że cała ta organiczna, cuchnąca konstrukcja, jest jedynym, co konstytuuje ją w świecie. Innymi słowy, szczerze się obawia, że ten wilgotny, bagnisty organizm, to cała pani Kazia. Że nie jest ona niczym, ale to niczym więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dualizm ciała i ducha, myśli pani Kazia, jest niedorzeczny. Wszystko wskazuje na to, że ona - niezmierzona ona, o nieograniczonych możliwościach - to nie więcej niż niezrozumiała w swych powodach aktywność galaretowatej, szarej substancji umieszczonej w jej głowie (tak obrzydliwie twardej i miękkiej zarazem). Wszelkie znaki świadczą o tym, że to nie ona używa oczu do patrzenia, ale oczy  s ą  nią, która patrzy. Ona nie porusza ręką, nie ma kolan, nie ma włosów. Ona  j e s t  ruchem, jest włosami, paznokciami i obmierzłą zgnilizną wnętrzności. Włos jest nią, a gdy go obetnie, staje się czymś osobnym. Wszystkie plugawe, wijące się w spazmach, żywe przedmioty, organy, to nie są odrębne od niej a należące do niej narzędzia. To ona - ona sama - ona w pełnej krasie. Ona-człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Kazia powstrzymuje wpełzający jej na twarz grymas obrzydzenia, tłumi wstrząsający nią dreszcz odrazy. Bierze książkę i zaczyna czytać, aby odwrócić uwagę od niewesołych myśli.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-2180029059302768258?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/2180029059302768258/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=2180029059302768258' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2180029059302768258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/2180029059302768258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/09/pani-kazia.html' title='Pani Kazia'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-235224898572837609</id><published>2008-08-12T11:31:00.002+02:00</published><updated>2008-08-12T11:39:03.454+02:00</updated><title type='text'>Promocja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kosmiczny parasol z super szybkim silnikiem mechanizmu otwierającego. Kolor czarny lub transparentny. Za jedyne pół głowy i cztery palce pterodaktyla. JUŻ DZIŚ MOŻE BYĆ TWÓJ!!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-235224898572837609?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/235224898572837609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=235224898572837609' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/235224898572837609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/235224898572837609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/08/promocja.html' title='Promocja'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-8139009435796022363</id><published>2008-07-30T20:16:00.000+02:00</published><updated>2008-07-30T20:17:02.335+02:00</updated><title type='text'>....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tradycyjne masło irlandzkie było, jak się okazało, kompletną margaryną.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-8139009435796022363?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/8139009435796022363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=8139009435796022363' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8139009435796022363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8139009435796022363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/07/blog-post_30.html' title='....'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-6432124534631323489</id><published>2008-07-29T10:35:00.003+02:00</published><updated>2008-07-29T10:38:05.213+02:00</updated><title type='text'>...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smażę się na wolnym ogniu. Czuję jak przepalają się neurony. Głowa skwierczy bezsilna. Czy tak będzie już zawsze?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-6432124534631323489?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/6432124534631323489/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=6432124534631323489' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6432124534631323489'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/6432124534631323489'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/07/blog-post.html' title='...'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-657177893526725950</id><published>2008-07-07T18:02:00.001+02:00</published><updated>2008-07-07T18:03:53.976+02:00</updated><title type='text'>Wrażenia z pikniku</title><content type='html'>i&lt;br /&gt;wciąż&lt;br /&gt;te&lt;br /&gt;uprzejmości&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;od&lt;br /&gt;których&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;robi mi się niedobrze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;szczebiotanie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sytuacja w opresji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;całun&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kurtyna&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-657177893526725950?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/657177893526725950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=657177893526725950' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/657177893526725950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/657177893526725950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/07/wraenia-z-pikniku.html' title='Wrażenia z pikniku'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-7611542707180526780</id><published>2008-06-28T12:56:00.007+02:00</published><updated>2008-07-07T18:06:34.228+02:00</updated><title type='text'>O-+, O-&gt;</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla ciebie, dziewczynko, dla ciebie ludzie mogą być tylko "sympatyczni" albo "dziwni". Dla ciebie oni "zmulają" albo "są uśmiechnięci". Potem wracasz do swoich gazet dla dziewczynek, gdzie serwuje się porady. O, albo oglądasz sukienki gwiazd szołbiznesu fotografowanych na Bardzo Elitarnych Bankietach. Sukienki, nic więcej, czasem męskie garnitury, ale przecież na takich zdjęciach mężczyźni są tylko tłem dla urody pięknych kobiet bez cellulitu - właśnie taką chciałabyś być. Dla ciebie, ptaszku, twarz jest najważniejsza, jeden rzut oka na twarz jest w stanie wyrobić w tobie Mniemanie. Ten, o, ten jest ładny. Taki to się nadaje do zrobienia mu zdjęcia spodni. Bo ciało ma niczego sobie. Nóg za chudych nie ma, to najważniejsze. Facet z chudymi nogami wygląda  Okropnie, po prostu Okropnie. Dlatego, zaraz po twarzy, to nogi są najważniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co do kobiet, te muszą być zadbane. Muszą mieć ładne paznokcie, dłonie, stopy. Muszą robić sobie odpowiedni makijaż, umieć dobrać buty i torebkę do sukienki. Życie kobiety nie jest w gruncie rzeczy aż tak skomplikowane. Od czasu do czasu trzeba tylko pozamiatać. Trzeba także dobrze wyglądać, gdy wymaga tego sytuacja, trzeba się podobać swojemu mężczyźnie i innym, ażeby tamci mu zazdrościli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ty nie musisz, dziewczynko, rozumieć wiele. Tobie wystarczą tabloidy i dobry obiad i ciepła kąpiel. Ty musisz pójść spać o odpowiedniej porze, a jednak nie wcześniej niż po skończonej dziennej dawce pracy. Bo ty uczysz się, dziewczynko, studiujesz. Jesteś kobietą wyzwoloną, będziesz kiedyś robić karierę. Skończyło się średniowiecze. Okropne czasy to były, wtedy ludzie nie mieli nawet suszarek do włosów, a czarownice paliło się na stosach. Dzisiaj kobiety mogą nosić spodnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz, dziewczynko, siadłaś tu i opowiadasz mi o swoich wrażeniach ze sprzątania kuchni. Że musiałaś mocno szorować, bo taki był syf. Mówisz to bez wyrzutu, choć obie wiemy, że ja nie sprzątam nigdy. A potem łapiesz za zmiotkę i szufelkę i na kolanach zaczynasz wymiatać kurz spod biurka. Wstajesz następnie i skarżysz się, że ten kurz masz w nosie, w ustach, wszędzie. Przy okazji każesz mi ściszyć "tę rąbankę", którą ja nazywam muzyką. I jęczysz, że chciałabyś się wykąpać, czujesz się taka brudna. Ja ci, dziewczynko, naprawdę bardzo współczuję. Poważnie. Masz tyle strasznych problemów.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-7611542707180526780?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/7611542707180526780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=7611542707180526780' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7611542707180526780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7611542707180526780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/06/dla-ciebie-dziewczynko-dla-ciebie.html' title='O-+, O-&gt;'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-7717087504238909969</id><published>2008-06-24T22:38:00.004+02:00</published><updated>2008-06-24T22:41:47.204+02:00</updated><title type='text'>..</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakie to boleśnie trywialne, zauważyłam. I jakie przeraźliwie nudne, jakie mdłe, jakie przeciętne, jakie nijakie. 0 - 1. Czarne - białe. Lubię - nie lubię. Pieprzenie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-7717087504238909969?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/7717087504238909969/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=7717087504238909969' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7717087504238909969'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/7717087504238909969'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/06/blog-post.html' title='..'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7253417751808298167.post-8752563245649222771</id><published>2008-06-22T14:30:00.004+02:00</published><updated>2008-06-22T14:37:04.511+02:00</updated><title type='text'>.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;chłodno beznamiętnie spokojnie pani w książce pisze a ja czytam że "rozwój negatywnych cech osobowości a-fir-ma-cja anarchistycznych postaw wobec świata" i ze sobą i z nikim rozmawiać nie mogę już nie jestem w stanie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;communication breakdown &lt;/span&gt;a tu wciąż się coś dzieje czemu znowu mnie ja nie potrzebuję ja chcę tylko i wyłącznie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;uciec&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7253417751808298167-8752563245649222771?l=dead-lightbulb.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/feeds/8752563245649222771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7253417751808298167&amp;postID=8752563245649222771' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8752563245649222771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7253417751808298167/posts/default/8752563245649222771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dead-lightbulb.blogspot.com/2008/06/chodno-beznamitnie-spokojnie-pani-w.html' title='.'/><author><name>maszkw</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10850844603745039090</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
